FILMOTYWY #3 – Cudze filmy chwalicie, swoich nie znacie

Zagraniczne produkcje wywołują przeważnie zachwyt, polskie niekoniecznie. Podoba się to, co obce. Modne jest to, co obce. Dlatego tak wiele osób ma dzisiaj konto na Netflixie, Showmaxie czy innych tego typu serwisach. Tymczasem nieznajomość prawdziwych perełek polskiej sztuki filmowej jest bardzo powszechna, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Dlaczego tak się dzieje?

W Polsce jest ogromne grono świetnych aktorów, reżyserów, scenarzystów. Mimo wszystko nadal sprawdza się powiedzenie – „Cudze chwalicie, swego nie znacie” zaczerpnięte z utworu Stanisława Jachowicza. Warto byłoby jednak przygodę z polskimi hitami zacząć od klasyków, które powinien znać każdy. Poniżej przedstawiam trzy filmy z Cezarym Pazurą, które określa się mianem kultowych. Gorąco zachęcam do zapoznania się z rodzimymi produkcjami, które nie rzadko nie tylko nie ustępują zagranicznym, a wręcz są od nich dużo lepsze. Wystarczy tylko po nie sięgnąć.

„Kiler” –  film z 1997 roku w reżyserii Juliusza Machulskiego

Głównym bohaterem filmu Kiler jest Jerzy Kiler (Cezary Pazura), warszawski taksówkarz. Omyłkowo zostaje wzięty za płatnego zabójcę i osadzony w areszcie. W więzieniu staje się gwiazdą wśród kryminalistów. Wyciąga go stamtąd boss świata przestępczego – Stefan „Siara” Siarzewski (Janusz Rewiński), który ma dla niego nowe zlecenie. Kiler dochodzi w końcu do wniosku, że wytłumaczenie tego nieporozumienia zupełnie mu się nie opłaca. Rozpoczyna się gra o wielkie pieniądze i uratowanie życia. Z opresji pomaga mu wyjść Ewa Szańska (Małgorzata Kożuchowska), dziennikarka „Nowej Telewizji”. W filmie wystąpili m.in.: Jerzy Stuhr, Katarzyna Figura i Jan Englert. Największą zaletą produkcji są dialogi, które mają już status kultowych. Wielkim plusem komedii jest również muzyka. Utwory skomponowane przez Elektryczne Gitary doskonale wpasowują się w klimat filmu. Jest to świetna propozycja, zwłaszcza dla fanów dobrego humoru.

„Chłopaki nie płaczą” – film z 2001 roku w reżyserii Olafa Lubaszenko

Bohaterami filmu są dwaj młodzi przyjaciele: skrzypek Kuba (Maciej Stuhr) oraz Oskar (Wojciech Klata). Pewnego dnia zapraszają do siebie dziewczyny do towarzystwa. Gdy okazuje się, że nie mają jak za nie zapłacić, opiekun kobiet zabiera cenną figurkę z kolekcji wuja Oskara. Kuba chcąc odzyskać przedmiot, zastawia swoje skrzypce i udaje się do agencji, gdzie zostaje oskarżony o kradzież walizki z pieniędzmi. Przez przypadek zostaje wplątany w aferę z gangsterami w rolach głównych. W filmie pojawiają się też: Cezary Pazura, Michał Milowicz, Mirosław Zbrojewicz i Anna Mucha. Również i w tym przypadku na szczególną uwagę zasługują dialogi. Zwrot „Przestań się mazać, chłopaki nie płaczą ” znają chyba wszyscy. Gorąco polecam, może nie ze względu na treść, ale na kreacje aktorów i dużą dawkę humoru.

„Kariera Nikosia Dyzmy ” – 2002 rok, w reżyserii Jacka Bromskiego

Głównym bohaterem filmu jest Nikodem Dyzma (Cezary Pazura), mówca pogrzebowy. Pewnego razu pojawia się na koktajlu dyplomatycznym, na który skradł zaproszenie. W trakcie imprezy pod wpływem alkoholu niepochlebnie wypowiada się o wicepremierze, czym zdobywa uznanie śmietanki towarzyskiej, biorącej udział w wydarzeniu. W ten sposób otwiera sobie drogę na salony. Jego życie nabiera rozpędu, zaczyna obracać się w kręgu bogatych i wpływowych osób. Oprócz Pazury w filmie pojawiają się: Anna Przybylska, Ewa Kasprzyk, Andrzej Grabowski. Krótki epizod miał w nim również Kamil Durczok. Jest to kolejna przezabawna komedia, ale i nie tylko. Film może być punktem wyjścia do refleksji nad życiem społeczno – politycznym kraju. Na uwagę zasługuje także ścieżka dźwiękowa stworzona przez Elektryczne Gitary. Polecam wszystkim, którzy szukają czegoś nieoczywistego i niebanalnego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *