Reporter, który pisze o ludziach i dla ludzi

fot. Kuba Ociepa

fot. Kuba Ociepa

Dziennikarz, pisarz, sympatyk Czech.  Jednym słowem Szczygieł. Mariusz Szczygieł. Dwa tygodnie temu otrzymał nagrodę plebiscytu MediaTory w kategorii autorytet roku.

„Świat wyjątkowych słów jest najlepszym światem do zamieszkania”

Karierę dziennikarską rozpoczął mając zaledwie 16 lat. Wtedy to zaczął współpracę z harcerskim czasopismem „Na Przełaj”. W 1985 roku opublikował na jego łamach reportaż  pt. Nie róbcie sensacji. Tekst o prostytutce – lesbijce został uznany za pierwszy w PRL-owskiej prasie artykuł o życiu homoseksualistów w Polsce. Patrząc na początek jego kariery, widać, że poruszał tematy związane ze sferą intymną. Kolejnym kontrowersyjnym artykułem, który popełnił Szczygieł to Onanizm polski. Publikacja umieszczona w „Gazecie Wyborczej” wywołała dużą falę krytyki. Spowodowała długą dyskusję na stronach gazety, a wielu czytelników zwracało numer do redakcji. Po tych perturbacjach rozpoczął karierę w Telewizji Polsat, gdzie wraz z Witoldem Orzechowskim prowadził talk-show „Na każdy temat”.

W 2001 roku zdecydował się zakończyć karierę telewizyjną, a jego zainteresowania głównie skierowały się na historię i kulturę Czech oraz życie „nowej” Polski. Od tamtej pory napisał wiele reportaży o południowych sąsiadach i opowieści o realiach naszego kraju po 89′. Jego książki przetłumaczono na kilkanaście języków, m.in. czeski, rosyjski, ukraiński, włoski, hiszpański, niemiecki, węgierski i estoński.

Austriacki dziennik „Wiener Zeitung” określił Gottland, jedną z jego najbardziej znanych książek, jako wielką literaturę pod płaszczem reportażu. Natomiast recenzent francuskiego dziennika „Le Figaro” napisał: To nie jest książka, to klejnot. Nie trzeba się dziwić tym stwierdzeniom skoro pozycja otrzymała aż 8 nagród, w tym Literacką Nagrodę Nike.

Człowiek, który potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem

Mariusz Szczygieł uważa, że reportaż nigdy nie zginie. Bowiem człowiek zawsze będzie poszukiwał relacji z innym człowiekiem, a artykuł historyczne i psychologiczne zawsze się obronią przed telewizją. Aby tekst był idealny, pracuje nad nim bardzo długo. Potrzebuje miesiąc na zebranie materiałów, miesiąc na zastanowienie się i miesiąc na pisanie. Jednak rzadko ma okazję, by tak długo nad nim pracować. Najczęściej dostaje na to trzy dni, w ciągu których, jak mówi:

– Można wypiec bochenek przyzwoitego chleba, ale nie cukiernicze delicje.

Kiedyś był uczniem Hanny Krall, która poprawiała mu niemalże każde zdanie. Teraz on właśnie w ten sposób postępuje z tekstami młodych adeptów dziennikarstwa. Chodzi o to, żeby reportaż zmasakrować – mówi Szczygieł. Dziennikarz uważa, że najpierw trzeba nauczyć się podstaw i dostosować się do prawideł, a dopiero potem rozwijać swoją osobowość. Każdy akapit powinien zaskakiwać czytelnika, a każdy rozdział musi zamykać pointa.

Nie można wszystkiego zdradzać na początku. Lubię sączyć, rzucać urywkami, żeby przyciągnąć czytelnika.

AuTORytet wśród młodych adeptów sztuki dziennikarskiej

Stowarzyszenie Mediatory powstało w 2008 roku. Jego głównym celem jest współorganizowanie Plebiscytu MediaTory, podczas którego studenci  dziennikarstwa przyznają nagrody starszym kolegom po fachu. Dwa tygodnie temu odbyła się gala, na której Mariusz Szczygieł otrzymał nagrodę AuTORytet roku. W kategorii tej ludzie mediów są doceniani za całokształt pracy zawodowej. W poprzednich edycjach plebiscytu nagrodzono m.in. Kamila Durczoka, Hannę Krall i ks. Adama Bonieckiego. Odbierając statuetkę Szczygieł powiedział, że nagroda trochę go zażenowała i na początku zdenerwowała, bo:

– Ja stawiam pytajniki, nie kropki, to robią inni dziennikarze.

Wypowiedź ta, podczas gali oznacza, że reporter nie zmierza przestać pisać. Pisarz nigdy nie uciekał od stawiania trudnych pytań. W swojej karierze wielokrotnie udowadniał, że jego reportaże są dopiero początkiem.  Czytelnicy nadal będą mogli wchodzić w jego świat, którym się podzieli. My natomiast czekamy na nowe i jeszcze bardziej dociekliwe pytania Mariusza Szczygła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *