Skąd tam święta? Cztery strony świąt.

święta, Boże Narodzenia, Egipt, Arabowie, Cztery strony świąt

Boże Narodzenie w Egipcie | Marlena Orzechowska

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego właściwie obchodzimy Boże Narodzenie? A może lepiej zapytać kto jeszcze to robi? Okazuje się, że Wigilia nie musi być chrześcijańska. Arabowie, Buddyści, Hindusi i Żydzi… skąd u nich święta?

Hindus w czerwonym kożuszku?

W barwnych i kolorowych Indiach chrześcijanie stanowią tylko 3 proc. wszystkich mieszkańców. Reszta to hindusi i muzułmanie. Mimo takiej różnorodności wszyscy świętują narodziny Chrystusa z wielkim rozmachem. Przygotowania rozpoczynają już 10 dni przed Bożym Narodzeniem. Zgodnie ze zwyczajem kupują też wówczas nowe ubrania.

Boże Narodzenie, Indie, Hindusi, światełka

Elephant | Diane Greene Lent

W Indyjskich domach nie zobaczymy pięknie udekorowanych choinek. Mieszkańcy zastępują je plastikowymi odpowiednikami. Często dekorują drzewka mango lub bananowca Ulice, domy oraz kościoły są przystrojone. Natomiast przed mieszkaniami są ustawiane szopki, które ocenia kościelna komisja.

W wigilię nie tylko chrześcijanie zasiadają do świątecznej kolacji. Odwiedzają ich przyjaciele innej wiary. Najprawdopodobniej, dlatego, że podczas świąt każdy ma dni wolne od pracy lub nauki. Ich kolacja wigilijna nie wyróżnia się specjalnie na ten dzień przygotowanymi posiłkami. Z reguły są to tradycyjne potrawy z kuchni indyjskiej, czyli ryby oraz dania z sera, warzyw i ryżu.

W Indiach Boże Narodzenie jest obchodzone z dużą euforią. Kolendy są śpiewane w językach indyjskich, a podczas pasterki są wystawiane szopki. Po mszy odbywają się loterie, które trwają całą noc. Z kolei dzieci tak samo jak kolędnicy odwiedzają domy i proszą o błogosławieństwo.

Kobiety podczas świąt zakładają kolorowe sari. Figurka Matki Boskiej bardzo często przyodziana jest w tradycyjny indyjski strój. Wydawać by się mogło, że św. Mikołaj też będzie miał na sobie tradycyjny ubranie, ale  mimo upału, spaceruje po ulicach w czerwonym kożuszku.

Channuka, święta, Izreal, Żydzi

Channukah 2010 | Josh Guzman

Żydzi palący świeczki

Judaizm jako najstarsza z trzech wielkich religii dała początek chrześcijaństwu oraz Islamowi. Za tą sprawą jego tradycja i święta są nieco bardziej rozbudowane. Żydowska wiara nie jest wyłącznie religią. Przede wszystkim to system wartości, oparty na obyczajach tej ludności. Zamiennie do określenia judaizmu, używa się słowa Mose, oznaczającego Mojżesza – założyciela monoteistycznej religii wyznawców Jahwe.

Ciekawe, że zarówno my tak mało wiemy o świętach innych, jak i oni o naszych. Pochodząca z Izraela Sapivro wyznała – Szczerze mówiąc, nie mamy pojęcia jakie są daty waszych świąt. Jednakże świętujemy nadejście nowego roku! Można by nawet powiedzieć, że w tym okresie (również w okresie waszych świąt) bardzo dużo imprezujemy – tłumaczy.

W religii żydowskiej nie znajdziemy odpowiednika Bożego Narodzenia. Podczas przesilenia zimowego, w Izraelu również jest wielkie święto. Aż osiem dni trwają obrządki dni święta świateł – Chanukka. Żydzi w ten sposób upamiętniają cud, który nastał tuż po zbezczeszczeniu świątyni Jerozolimskiej. Według legendy jeden z dzbanów z oliwą płonął aż osiem dni, do momentu ponownego wyświecenia świątyni.

Channuka, święta, Izreal, jedzenie

Delicious poppy muffins | Eli Brody

Jak każde święto niesie ze sobą rytuały i tradycje. Najważniejszym z nich jest zapalanie świateł. Zaczynając od pierwszego dnia – jedno światło, drugiego – dwa światła i tak aż do końca obrządków. Płomień rozpala głowa rodziny (niezależnie czy jest to kobieta czy mężczyzna) wygłaszając przy tym błogosławieństwa. Podczas święta kobiety są traktowane z szczególnym szacunkiem przez wgląd na bohaterski wyczyn Judyty (księga Judyty).

Współcześnie w Izraelu Chanukka ma charakter święta państwowego, militarnego, a także świeckiego. Podobnie jak podczas bożego narodzenia, dzieci są obdarowywane skromnymi prezentami. Popularne są  tutaj czekoladki w kształcie monet. Dorośli natomiast w tym okresie zajmują się grami hazardowymi. W święta je się wyłącznie potrawy tolerowane przez ortodoksyjnych Żydów. Jadłospis nie jest więc zbyt urozmaicony. Podaje się placki ziemniaczane – lateks oraz pączki z marmoladą – sufganijot.

Święta, Japonia, Boże Narodzenie, Buddyjska gwiazdka

Mogłoby się wydawać, że Japończycy, mimo odmiennego systemu religijnego, nie obchodzą Bożego Narodzenia. Jest jednak inaczej, świętują, ale po swojemu i nie ze względu na chrześcijańską tradycję.

Japonia jest bardzo różnorodna, jeśli chodzi o religię.  Według starożytnych wierzeń każdy jego mieszkaniec jest wyznawcą shinto, które oznacza „drogę bóstw”. Shintoizm przypomina wierzenia antycznych Greków, ze względu na swoją politeistyczność. W VII i VIII wieku dominował tam buddyzm, który był wówczas równoznaczny z cywilizowanym światem. Następny przybył konfucjanizm.

Na taki religijny grunt w XVI w. dotarli też jezuiccy misjonarze. Cesarze Kraju Kwitnącej Wiśni początkowo byli przychylni zakonnikom, ponieważ nowa wiara niosła za sobą zachodnią kulturę. Od tego czasu chrześcijaństwo dość prężnie rozwijało się na wyspach. Późniejsze krwawe prześladowania chrześcijan, ukróciły jednak rozpowszechnianie tej religii. Dlaczego w takim razie i tam obchodzi się Boże Narodzenie?

Japończycy, mimo swoich osiągnięć, mają kompleks dotyczący Zachodu. Z jednej strony chcą się upodobnić do Europejczyków lub Amerykanów, z drugiej nadal chcą pozostać sobą. Podobnie wygląda sprawa świąt. W Japonii przecież wcale nie chodzi o narodziny Jezusa. W grudniu z całego świata płyną piękne obrazki rozświetlonych uliczek, z wielkimi choinkami i prezentami. I to podoba się Japończykom. Ludzie wymieniają się życzeniami, które zostały zjaponizowane – „Merry Kuristmasu”. Dni przeznaczone na spędzenie czasu ze znajomymi, np. na karaoke to 24 i 25 grudnia. Do zjedzenia biszkoptowego tortu przekładanego bitą śmietaną i truskawkami – zima w Japonii to sezon na te owoce.  W przeciwieństwie do Zachodu, rodzinnym świętem tutaj jest Nowy Rok. Wtedy wszyscy zjeżdżają się do swych domów,  idą o północy 31 grudnia do świątyni i jedzą tradycyjnie przygotowaną sobę (makaron z mąki gryczanej).

święta, Egipt, Boże Narodzenia, Cztery strony świąt

Święta w Egipcie | Marlena Orzechowska

Arabskie renifery

W Egipcie żyje około 10 proc. chrześcijan wyznania koptyjskiego. Tradycja mówi, że religia ta pojawiła się w Egipcie za sprawą Świętego Marka około II wieku naszej ery. W V wieku nastąpiło odłączenie Kościoła Egipskiego od europejskiego – egipscy chrześcijanie nie zgodzili się na połączenie boskiej i ludzkiej natury Jezusa. Wiara Koptów cieszyła się popularnością w kraju dopóki nie rozpoczęto przymusowej islamizacji, pozbawiając wyznawców wszelkich przywilejów. Współcześnie w większych miastach, takich jak Kair czy Hurghada, modlą się obok siebie wyznawcy Mahometa i Chrystusa. Tych drugich można rozpoznać po wytatuowanym na ręce krzyżu.

Największa po arabach grupa religijna w państwie (Koptowie) obchodzą Boże Narodzenie 7 stycznia. Obowiązuje bowiem u nich kalendarz juliański. Przygotowania do świąt zaczynają się jednak o wiele wcześniej! Post rozpoczyna się 45 dni przed Wigilią. W tym czasie można spożywać wyłącznie warzywa oraz ryby. Ostatniego dnia postu, tj. 6 stycznia odprawiane są wieczorne msze w kościołach. Po ich zakończeniu rodziny rozchodzą się aby wspólnie zjeść kolację. Tradycyjną potrawą jest fatta – ryż z chlebem, grzankami, czosnkiem i octem.

Na mocy dekretu prezydenta Mubaraka, od 2002 roku 7 stycznia jest uznawany za dzień wolny od pracy. W ten dzień odprawiane są specjalne msze. Świętujący od rana delektują się słodkimi wypiekami. Wieczorem rodziny gromadzą się w domach i na dobre rozpoczynają uroczystość Bożego Narodzenia. Dzieci dostają wówczas drobne upominki oraz pieniądze. Dorośli wymieniają się prezentami dopiero następnego dnia.

Co ciekawe, ponieważ dla Koptów jest to okres wspólnego świętowania z bliskimi, często w uroczystościach biorą udział muzułmanie. Tak samo egipscy chrześcijanie uczestniczą w islamskim Ramadanie. Paradoksalnie, w tym Afrykańskim kraju, więcej uwagi zwraca się na ideę Bożego Narodzenia niż jego świecką tradycję. Czego by jednak nie mówić – Egipt żyje z turystyki. Zatem we wszystkich hotelach już od połowy grudnia zobaczymy zaprzęgi reniferów, Mikołajów z workiem prezentów i mnóstwo migoczących lampek.

Wesołych Świąt!

Tekst współtworzyły: Urszula Ajzyk, Monika Gajkowska, Marta Wójcik

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *