Nieustanne Pogo, czyli Republika w punkowym wydaniu

Republika należy do grona jednych z najbardziej wyrazistych i nowatorskich zespołów w historii polskiej muzyki. Nagrywania coverów czarno-białych podejmowało się już wielu. Słuchacze wciąż pamiętają takie projekty, jak np. Kowalska/Ciechowski, Nowe orientacje czy Republika 69. Tym razem to wykonawcy niezależnej sceny punkowej złożyli artystom hołd. Hołd pod postacią krążka RE[punk]BLIKA. Nieustanne Pogo.

To wszystko polega na tym, że mamy tę siłę, o której niektórzy marzą…

Słowa te, wypowiedziane przez tragicznie zmarłego siedemnaście lat temu lidera zespołu, Grzegorza Ciechowskiego, są niezwykle prawdziwe. Republika miała siłę. W 1981 roku, wówczas gdy powstawała formacja, nikt tak w Polsce nie grał. Z tego też powodu tak trudno było jednoznacznie sklasyfikować ich muzykę, zamknąć ją w sztywnych, gatunkowych barierach. Balansowanie między rockiem, post-punkiem, popem i nową falą w połączeniu z niespotykaną melodyjnością i fantastycznymi tekstami zaowocowało zasłużonym sukcesem. Grupa doczekała się wielu tribute’ów. W Toruniu i w Tczewie mieszczą się pomniki i tablice poświęcone zespołowi. Od 2001 roku w rodzinnym mieście Ciechowskiego odbywa się muzyczny festiwal In Memorian, poświęcony pamięci wokalisty. Do dzisiaj na temat Republiki wydawane są nowe publikacje muzyczne i literackie. Dlaczego ten zespół jest tak ważny, szczególnie dla pokolenia, które swoją młodość przeżywało w latach 80. i 90.? I dlaczego, mimo zakończenia kariery, wciąż cieszy się armią fanów, zwaną Republikanami?

To było coś niesamowitego. Specjalnie się urywaliśmy ze szkoły, żeby posłuchać kilkunastosekundowej zapowiedzi nowego kawałka Republiki. Grali te zapowiedzi w Rozgłośni Harcerskiej. Potem też w “Trójce”. Pamiętam, jak niektóre piosenki po wyemitowaniu pierwszy raz, znajdowały się na listach przebojów już po kilku godzinach. To było coś nowego, czegoś takiego nie było wcześniej. – mówi jeden z przedstawicieli pokolenia urodzonego w latach 60. – Czasy były trudne, ale muzyka była wspaniała.

Grzegorz Ciechowski w swoich tekstach nie bał się dosadnych metafor, gry słów i niejednoznaczności. Brzmienia, które serwował wraz ze Zbigniewem Krzywańskim, Sławomirem Ciesielskim, Leszkiem Biolikiem i Pawłem Kuczyńskim, dzięki swojej autentyczności, na długo zostaną w świadomości muzycznej Polaków.

Nie trudno domyślić się zatem, że branie na warsztat twórczości tak uznanego zespołu, jak Republika, wymaga pewnego rodzaju odwagi. Odwagi, której na płycie RE[punk]BLIKA. Nieustanne Pogo nie brakuje. Punkowa interpretacja utworów, takich jak Sexy Doll, Mamona czy Nie Pytaj O Polskę, spotkała się z wieloma skrajnymi opiniami. Ogrom fanów jest zachwycony, ale wciąż istnieją tacy, którzy uważają płytę za pewnego rodzaju znieważenie. Wynika to z pogłosek o tym, że środowiska subkultury punków i fanów Republiki nie zawsze nadawały na tych samych falach. Artyści niezależnej punkrockowej sceny postarali się jednak złamać ten stereotyp z całkiem udanym skutkiem, co potwierdzają między innymi słowa gitarzysty tego kultowego bandu, Zbigniewa Krzywańskiego:

Początek marca 1983 roku, 2 koncerty na warszawskim Torwarze w ramach trasy „Republika prezentuje UK Subs”. W czasie drugiego koncertu (ostatniego w trasie) wychodzę zagrać z UK Subs piosenkę „Enemy awaits”. Wśród punkowej publiczności, która zajęła miejsce tuż przy scenie po koncercie Republiki – wielka konsternacja! Gramy, jest super! Reakcja publiczności – niejednoznaczna. Utarło się wtedy, że punkowcy nienawidzą Republiki. Jakieś tam legendy o popersach, których do dziś nie rozumiem. Nawet nie wiem, kto to byli popersi.
Poznałem zawartość płyty. Jest znakomita! I tak jak punkowcy spotkali się w końcu z Republiką w przyjaźni, tak, mam, nadzieję, że w końcu Polacy otworzą się na świat i zniknie z Polski ksenofobia, nienawiść i wróci zgoda.

Na płycie nie brakuje ostrych brzmień, które nadają niejednemu utworowi zupełnie nowego charakteru. Klimat numerów nie jest jednak zupełnie jednoznaczny. Czyli dokładnie tak, jak faktycznie było z muzyką Republiki. Oprócz energicznych tracków, znajdziemy także melancholijne ballady, choć już nie tak subtelne jak oryginały. Ten muzyczny eksperyment niewątpliwie wart jest uwagi, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że na płycie pojawiły się utwory dotąd nieopublikowane. Poza tym, w gronie wykonawców znaleźli się tak cenieni artyści, jak Farben Lehre czy Zmaza.

W sklepach muzycznych RE[punk]BLIKA. Nieustanne Pogo dostępna jest już od 30 listopada. Posłuchajcie!

Pełna tracklista:

1. QULTURKA – Paryż-Moskwa 17.15
2. ZBEER – Nie pytaj o Polskę
3. KOMPANIA KARNA – Gadające głowy
4. SATELLITES – Mamona
5. PABIEDA – Masakra
6. INKWIZYCJA – Moja krew
7. AFTER LAUGHTER – Nowe sytuacje
8. BULBULATORS – Będzie plan
9. CASTET – Znak równości
10. FARBEN LEHRE – Sexy doll
11. VENTA QUEMADA – Psy Pawłowa
12. LEŚNE LUDKI – Odchodząc
13. CHUPACABRAS – My lunatycy
14. CELA NR 3 – Po wojnie
15. ROPIEŃ – Odchodząc
16. TESTER GIER – Umarła klasa
17. MANTA BIROSTRIS – Kaspar Hauser
18. INHALATORS – System nerwowy
19. MOONSHINERS – Mój imperializm
20. FIRENZE – Śmierć na pięć
21. ZMAZA – Koniec czasów

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *