The Smiths – Muzyczna Przypominajka

Gdyby nie oni, nie było by takich grup jak Oasis, Radiohead czy Blur. Choć grali zaledwie pięć lat, to wywarli ogromny wpływ na muzykę. Melancholijny wokal Morrissey’a oraz gitarowe kawałki Marra pokochało miliony. The Smiths –  zespół, którego historia zakończyła się w sądzie. 

Początki The Smiths sięgają lat 80. W tym czasie dwaj koledzy, znudzeni kiczowatą i pretensjonalną muzyką, postanowili założyć zespół. Steven Morrissey był wówczas bezrobotnym pisarzem, natomiast John Maher, będąc młodym gitarzystą, zdobywał coraz większą sympatię wśród muzyków Manchesteru. Jakiś czas później do grupy dołączył perkusista Mike Joyce oraz basista Andy Rourke. Panowie nie tylko nie przepadali za muzyką graną w tamtym czasie, ale także gardzili długimi i skomplikowanymi nazwami ówczesnych zespołów. Na przekór wszystkim nazwa „The Smiths” została zaczerpnięta od „najzwyklejszego angielskiego nazwiska”. W rozmowie dla „Id” Morrissey przyznał: Nazwa nie ma żadnego znaczenia. To zwyczajne słowo. Istotnym jest, aby nie dać się zaszufladkować. Jak tylko cię zdefiniują, stajesz się ograniczony muzycznie i to przeraża mnie najbardziej. Następnie, by uniknąć skojarzeń z grupą Buzzcocks [perkusista Buzzcocks również nazywał się J. Maher – red.], Maher postanowił zmienić swoje nazwisko na Marr. Od tamtej chwili, historia muzyki alternatywnej i indie rocka zmieniła się na dobre.

W 1983 roku The Smiths wydali swój pierwszy singiel zatytułowany „Hand in Glove”. Został on szybko zauważony przez guru brytyjskiej sceny muzycznej – Johna Peela. Rok później wydany przez grupę album o nazwie „The Smiths” podbił listę przebojów w Wielkiej Brytanii. Było to wielkim sukcesem, gdyż nigdy wcześniej żadna alternatywna płyta nie zdobyła tak dużej popularności. Ludzie bardzo szybko pokochali namiętny i czarujący wokal Morrisseya, a Marr na nowo sprawił, że do łask powróciły kawałki oparte głównie na gitarowych brzmieniach. Nie obyło się jednak bez skandali. Utwory „Real Around the Fountain” oraz „The Hand that Rocks the Cradle” odbiły się szerokim echem na Wyspach, po tym jak słuchacze zaczęli doszukiwać się w nich afirmacji pedofilii. Nie mniejsza afera wybuchła w związku z piosenką „Suffer Little Children”. Została w niej poruszona tematyka morderstw dokonanych w latach 60. na pięciorgu dzieciach. Na płycie znalazł się również przebój „How Soon is Now?”, który zawiera wyrazistą ścianę gitar i melodyjny wokal. Do dzisiaj kawałek jest jednym z najbardziej znanych i słuchanych. Rok później został wydany drugi album – „Meat Is Murder”. Był to okres, w którym Morrissey bardzo mocno krytykował ówczesną premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher. W rozmowie dla „Time Out” stwierdził: W chwili, gdy jednych nie stać na jedzenie, noszenie sukni wartej 6 tysięcy funtów jest dla mnie czymś obrzydliwym. W 1986 roku The Smiths wypuścili płytę zatytułowaną „The Queen Is Dead”. Znalazł się na niej kolejny wielki przebój – „There’s a Light That Never Goes Out”. Czterominutowy singiel radosnej i żywej linii gitarowej, połączonej ze smutnym i melancholijnym wokalem, do dziś jest wielką inspiracją dla wielu indie rockowych kapel.

W swojej historii The Smiths wydali parę kompilacji, których głównym zamysłem było dotarcie do słuchaczy zza oceanu. „Shoplifters of the World Unite” to jeden z największych hitów, które się na nich znalazły. Muzycznie piosenka przypomina „Children of the Revolution” grupy T.Rex. Nazwa utworu jest parafrazą ostatniego zdania „Manifestu komunistycznego” Marksa i Engelsa. W wywiadach frontman tłumaczył, że nie chodziło mu o dosłowną kradzież, ale o duchową, którą ludzie mogą wykorzystać dla własnej korzyści. „Strangeways, Here We Come” to czwarty i ostatni album zespołu. Został on nagrany bez udziału Rourkego, którego wyrzucono ze składu z powodu uzależnienia od heroiny. Chwilę po premierze krążka, szeregi grupy opuścił również Marr. Za główną przyczynę takich zmian uważa się narastający konflikt pomiędzy nim a Morrisseyem. Wokalista coraz bardziej irytowała myśl o tym, że gitarzysta współpracuje z innymi artystami, natomiast Marrowi przeszkadzało brzmienie, które według niego zbyt nawiązywało do popu z lat ‘60.

Po rozpadzie każdy z członków poszedł w swoją stronę. Morrissey rozpoczął nagrywanie solowych albumów, a Marr zaczął grać w innych formacjach, m.in z gitarzystą New Order – Bernardem Surmnerem. W marcu 1996 roku Rourke oraz Joyce wytoczyli proces sądowy przeciwko reszcie zespołu. Po latach okazało się, że wokalista gardził swoimi kolegami, którzy z tego powodu dostawali zaledwie 20% należnych honorariów. Wielu fanów grupy cały czas wierzy, że The Smiths powrócą do grania. Póki co jednak nic na to nie wskazuje. Morrissey w jednym z wywiadów, zapytany o pojednanie, przyznał: Zbyt wiele się wydarzyło. Naprawdę. Właściwie, to my się nie lubimy. W ogóle.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *