„Then & Now” – wystawa pokonkursowa w Gdańskiej Galerii Fotografii

Czy fotografia tradycyjna i historyczne techniki fotografowania rzeczywiście są już passé? W Gdańskiej Galerii Fotografii prezentowana jest wystawa pokonkursowa, która udowadnia, że historia zatoczyła koło i fotografia tradycyjna ma się całkiem dobrze.

Obecnie coraz częściej zwracamy się ku początkom: papierowym wydawnictwom czy tradycyjnej fotografii. Można odnaleźć w tym duch slow life i pochwałę uważności. Jest w tym też pewna doza przekorności, by w dobie natychmiastowości i obfitości świadomie zdecydować się na pewne ograniczenia.

Ale czy na pewno są to ograniczenia? A może wręcz przeciwnie – to nowe możliwości? Tradycyjny film małoobrazkowy umożliwiał zrobienie 36 zdjęć. Rzadko udawało się wyrwać jedną, dodatkową klatkę. Standardowa karta pamięci jest w stanie zmieścić więcej niż 37 zdjęć, a efekty możemy zobaczyć od razu na ekranie LCD. Aby ujrzeć zdjęcia wykonane aparatem tradycyjnym – trzeba wywołać film, wykonać odbitki, czekać… A co gorsza, efekty nie zawsze są w pełni satysfakcjonujące, a niektórych momentów nie da się powtórzyć.

Wracając do ilości. Mniej zdjęć, paradoksalnie, oznacza więcej możliwości, co do jakości. Trzeba zwolnić, zastanowić się, skomponować. Właściwie ustawić parametry ekspozycji, bo błąd oznacza nie tylko straconą klatkę, ale i straconą złotówkę. Podsumowując, trzeba po prostu pomyśleć przed naciśnięciem spustu migawki. W fotografii cyfrowej myślenie również jest wskazane, aczkolwiek jego brak będzie skutkował nie tyle straconymi złotówkami, co straconym czasem przy późniejszej selekcji zdjęć czy próbie ratowania zdjęcia w programie graficznym.

Jeszcze więcej trzeba przemyśleć, gdy zdecydujemy się na powrót do dalekiej przeszłości. Przełom lat 80. i 90. XIX wieku. Fotografia przestała być nowością, straciła swą pierwotną aurę. Aparaty i materiały stały się proste i tanie. Każdy ma aparat, każdy fotografuje i wszystko jest dobrym tematem do sfotografowania. Brzmi znajomo? Łatwa dostępność i ogromna ilość fotografujących i fotografowanych spowodowała znaczny spadek jakości. Fotografia coraz bardziej oddalała się od sztuki, a zbliżała do mechanicznej rozrywki. Jakie lekarstwo na owy spadek jakości wynaleźli ówcześni fotografowie? Piktorializm i szlachetne techniki fotografowania.

Podstawowym założeniem piktorializmu było ręczne ingerowanie w odbitkę. Wybrane materiały, takie jak guma, pigment czy bromolej, umożliwiały interpretację negatywu. Artyści nie ograniczali się do mechanicznego wywołania negatywu. Zamiast tego twórczo modyfikowali obraz wykonując w ten sposób unikalną, autorską odbitkę.

Być może pochylenie się nad jednym tradycyjnym negatywem czy cyfrowym pozytywem jest sposobem na współczesną fotografię, która może być nieco wszechogarniająca i przytłaczająca. Przyjrzenie się dawnym technikom, sięgnięcie do historii i korzeni cyfrowego piksela na pewno może przyczynić się do zastanowienia się nad rolą jaką pełni fotografia we współczesnym świecie, skąd pochodzi i dokąd zmierza.

Trójmiejska Szkoła Fotografii we współpracy z Działem Fotografii Muzeum Narodowego w Gdańsku zorganizowała konkurs poświęcony historycznym technikom fotograficznym, takim jak mokry kolodion, technika gumowa, technika albuminowa, nieco nowocześniejszy transfer polaroidowy, czy fotografia otworkowa. Spośród prawie 360 przysłanych fotografii jury konkursowe w osobach dr. hab. Witolda Jurkiewicza, Krzysztofa Jureckiego i Radosława Brzozowskiego, wybrało najlepsze 86 najlepszych prac autorów z Polski, Litwy, Rosji, Ukrainy i Turcji. Kuratorką wystawy jest Małgorzata Bardoń.

Nagrodę Grand Prix przyznano Januszowi Witkowskiemu za cykl 4 prac „Bez nazwy”.  Najlepszą pracę w technice fotografii otworkowej wykonał Roman Baran („Umierający cmentarz”, zestaw czterech prac), natomiast pierwszą nagrodę w technikach alternatywnych zajęła Marzena Kolarz za zestaw sześciu prac w osobistym cyklu „ All”.

Wystawę będzie można oglądać do 29 kwietnia w Gdańskiej Galerii Fotografii. W tym dniu obchodzony jest również światowy dzień fotografii otworkowej, z tej okazji planowane jest zwiedzenia kuratorskie. Szczegóły będą dostępne na stronie organizatorów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *