Igrzyska czas zacząć!

Logo Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu l fot. EAST NEWS

Przed nami najważniejsza impreza czterolecia w sportach zimowych  Igrzyska Olimpijskie. Rywalizacja w 15 dyscyplinach będzie toczyć się od 9 do 25 lutego w południowokoreańskim Pjongczangu. Największe szanse na medal biało-czerwoni mają oczywiście w skokach narciarskich. Polski zespół, na czele z Kamilem Stochem, znajduje się ostatnio w świetnej formie.

Do wioski olimpijskiej udało się 61 polskich sportowców, którzy zaprezentują się w 10 dyscyplinach. Mimo, że jest to najliczniejsza kadra w historii polskich występów na zimowych Igrzyskach, to realne szanse medalowe biało-czerwonych można policzyć na palcach jednej ręki.

Z całą pewnością oczy polskich kibiców będą zwrócone przede wszystkim na skoczków narciarskich. Trener Stefan Horngacher do konkursów na normalnej i dużej skoczni, jak i rywalizacji drużynowej, będzie mógł wystawić jedynie czterech z pięciu zawodników, którzy polecieli do Korei. Pewni występu wydają się być lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Kamil Stoch, a także Dawid Kubacki oraz Stefan Hula. Walka o czwarte miejsce rozstrzygnie się najprawdopodobniej między Piotrem Żyłą, a Maciejem Kotem. Dobrym prognostykiem przed konkursami olimpijskimi były występy biało-czerwonych w Willingen, gdzie trzech Polaków zajęło miejsca na podium. W sobotnim konkursie na trzecim miejscu uplasował się Dawid Kubacki. W niedzielę osiągnięcie Kubackiego powtórzył Piotr Żyła, a drugą pozycję zajął Kamil Stoch. Lider drużyny w Pjongczangu będzie bronił dwóch złotych medali zdobytych przed czterema laty w Soczi. Oprócz Polaków, z medalowymi aspiracjami do Korei udali się też Niemcy oraz Norwegowie, którzy podobnie jak biało-czerwoni, prezentowali w ostatnich konkursach wysoką dyspozycję. Do ścisłego grona faworytów należy zaliczyć liderów obu drużyn – Richarda Freitaga oraz Daniela Andre Tande. Obaj, podobnie jak Kamil Stoch, regularnie przez cały sezon plasują się w czołówce Pucharu Świata. Wydaje się, że to właśnie między tą trójką rozstrzygnie się walka o najcenniejsze trofea olimpijskich konkursów.

Po dzisiejszych oficjalnych sesjach treningowych, trener Stefan Horngacher ogłosił, że w konkursie na skoczni normalnej zabraknie Piotra Żyły.

Harmonogram zawodów (z udziałem Polaków):

10.02.  konkurs indywidualny na skoczni normalnej (HS 109)

17.02.  konkurs indywidualny na skoczni dużej (HS 142)

19.02.  konkurs drużynowy na skoczni dużej (HS 142)

Powrócić na szczyt

Z ostatnich trzech Igrzysk Olimpijskich Justyna Kowalczyk przywiozła łącznie 5 medali, w tym dwa złote. Tym razem zdobycie choć jednego krążka będzie ogromnym osiągnięciem. W trwającym sezonie Kowalczyk zrezygnowała z udziału w większości zawodów Pucharu Świata, w celu poświęcenia się indywidualnym przygotowaniom do Igrzysk. Jej najlepszym rezultatem było 7. miejsce w biegu sprinterskim stylem klasycznym w Lillehammer. W Pjongczangu zawodniczka wystartuje w 5 konkurencjach. Optymistycznym akcentem przed rozpoczęciem walki o medale może być fakt, że podczas ubiegłorocznych zawodów Pucharu Świata w Pjongczangu (będących jednocześnie próbą przedolimpijską), nasza najlepsza zawodniczka zajmowała wysokie lokaty. W sprincie techniką klasyczną Polka uzyskała czwarty rezultat, a w biegu łączonym na 15 kilometrów okazała się najlepsza. Wydaje się jednak, że najpoważniejszymi kandydatkami do medali są Norweżki i Szwedki, które w obecnym sezonie najczęściej dzieliły między sobą miano najlepszej w zawodach Pucharu Świata (zawodniczki z tych krajów wygrały 17 z 21 zawodów).

Harmonogram zawodów (z udziałem Justyny Kowalczyk):

10.02.  bieg łączony na 15 kilometrów

13.02.  sprint techniką klasyczną

15.02.  bieg na 10 kilometrów stylem dowolnym

17.02.  sztafeta 4 razy 5 kilometrów

25.02.  bieg na 30 kilometrów stylem klasycznym

Spróbują zaskoczyć

W pozostałych konkurencjach Polacy nie należą do grona faworytów, choć z pewnością każdy będzie próbował pokusić się o sprawienie niespodzianki i zdobycie medalu. Mimo udanych dwóch ostatnich Igrzysk w wykonaniu panczenistów (łącznie zdobyte 4 medale), tym razem wydaje się, że powrócą oni do kraju z zerowym dorobkiem. Zbigniew Bródka nie prezentuje tak wysokiej formy jak przed czterema laty, podobnie jak drużyna kobiet. Zespół mężczyzn, który zdobył w Soczi brąz, nawet nie zakwalifikował się do startu w Pjongczangu. O wysokie lokaty w Korei powalczą biathlonistki, które już podczas ostatnich olimpijskich zmagań meldowały się w czołowej dziesiątce zawodów. Szczególnie dobrze w bieżącym sezonie radzi sobie Weronika Nowakowska. Kibiców zaskoczyć może saneczkarz Mateusz Sochowicz 21-latek znakomicie spisał się w pierwszych oficjalnych sesjach treningowych. Dla pozostałych sportowców występ w Igrzyskach Olimpijskich będzie przede wszystkim okazją do zdobycia cennego doświadczenia, które może zaowocować w kolejnych startach na światowych arenach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *