Hip Hop Festival 3miasto – relacja

Za nami druga edycja Hip Hop Festival 3Miasto. Tak jak w poprzednim roku, do gdańskiego klubu B90 wydarzenie przyciągnęło wielu fanów muzyki rap z całego Trójmiasta i jego okolic. Zapach palonych jointów, świetna frekwencja, klub pełen młodych ludzi chcących spędzić ten sobotni wieczór przy muzyce najlepszych raperów w kraju… Brzmi idealnie? Ale czy tak właśnie było?

Trójmiejscy fani rapu swoje „święto” obchodzili w tym roku 14 października. Hip Hop Festival 3miasto trwał niemal 9 godzin, a w tym czasie zaprezentowało się ośmiu wykonawców. Organizatorzy od czerwca ogłaszali, kto zaprezentuje się podczas tegorocznej edycji. I tak oto w line-upie znaleźli się: Sitek, Dwa Sławy, Kękę, Gedz, Bisz B.O.K., JWP/BC, Tede oraz Quebonafide. Dla wielu był to właśnie „dream team”, ale… niby to żaden konkurs, żadna bitwa… Jednak hierarchia w świecie musi być, więc jeżeli jesteście ciekawi, który z wykonawców swoim koncertem wywołał największe szaleństwo wśród publiczności lub chcecie się dowiedzieć, który z nich, według mnie, powinien się jeszcze wiele nauczyć, czytajcie dalej!

Hip Hop Festival 3Miasto 2017 otworzył Jakub Gendźwiłł Gedz, którego występ okazał się świetnym wstępem do reszty piątkowego wieczoru. Pomimo jeszcze wczesnej godziny, co niewątpliwie było minusem występu, ponieważ nie wszyscy jeszcze zdążyli przybyć, pochodzący z Malborka raper skutecznie rozgrzał zgromadzoną publiczność. Ci znajdujący się najbliżej sceny nie oszczędzali sił. Na koncercie nie zabrakło oczywiście numerów takich jak: „Labirynt”, „Akrofobia”, czy „Niebo Nie Jest Limitem”. Z Wrocławia przyjechał do nas Adrian Kryński, trójmiejskiej publiczności znany bardziej jako Sitek. Usłyszeć mogliśmy takie kawałki jak: „Chodź ze mną”, „Chcemy być wyżej”, „Pomóż mi wstać”. To właśnie przede wszystkim tymi utworami raperowi udało się „rozbujać” publiczność i rozgrzać ją przed kolejnymi artystami. Pomimo tego, że były to dopiero początkowe koncerty, to frekwencja na nich była naprawdę zdumiewająca. Bardzo miłym zaskoczeniem był koncert Bisza. Raper przyjechał do Trójmiasta z całym zespołem. Swoją twórczość zaprezentował przy akompaniamencie skrzypiec, klawiszy i gitar. Wysłuchanie znanych chyba wszystkim miłośnikom polskiego rapu utworów: „Indygo” i „Pollock” w zupełnie innej aranżacji było niewątpliwie niesamowitym przeżyciem.

Hip Hop Festival 3Miasto 2017 Nie ujmując nic dotychczasowym koncertom, trzeba przyznać, że występ Dwóch Sławów znacznie podniósł poziom. Stało się to pewnie dzięki charyzmie jaką obdarzeni są ci łódzcy raperzy. Kiedy Radosław Średziński, chcąc opowiedzieć pewną anegdotę, przypadkowo pochwalił się, że niedługo ma urodziny, licznie zgromadzona już publika odśpiewała raperowi gromkie sto lat. Wymiany zdań założycieli zespołu, które miały miejsce w przerwach między utworami, momentami zahaczały nawet o stand-up. Zaprezentowali oni po raz pierwszy swój najnowszy utwór pt. „Zdejm czapkę”, który został przyjęty przez publikę bardzo pozytywnie.

Przez kolejną niemal godzinę na gdańskiej scenie prezentował się zespół JWP/BC. Była to dla mnie zdecydowanie najgorsza godzina festiwalu. Nie ukrywam, że grupa znalazła również swoich wielbicieli wśród publiczności, jednak zarówno ja, jak i wiele osób tam zgromadzonych po prostu tego nie czuliśmy. Byłam zażenowana, gdy raperzy kazali krzyczeć publiczności takie hasła jak: „CO? JAJCO, CO? GÓWNO” itd. Dodatkowo raperzy niejednokrotnie podczas występu narzekali, że publika słabo się bawi, zarzucając również niektórym, że „nie czują rapu”i podkreślając, że „JWP/BC jest najlepsze!”. Ja jednak nadal zastanawiam się dlaczego ich pozycja w line-upie była taka wysoka. Chociaż nie, bardziej zastanawia mnie ich sama obecność w gronie artystów, od których mogą się jedynie uczyć.

Hip Hop Festival 3Miasto 2017 Moja irytacja wywołana wystąpieniem poprzedniego zespołu szybko poszła w zapomnienie, kiedy na scenę wszedł Piotr Siara Kękę. Nie zabrakło tutaj oczywiście numerów takich jak: „Miłość”, „Młody Polak”, „Wyjebane”, czy „Jeden Kraj”. Większego zaskoczenia nie było, bo Radomianin, jak na każdym koncercie, po prostu dał z siebie wszystko i był autentyczny w tym, co robił. Myślę, że to właśnie ta cecha oraz płynący z jego tekstów przekaz podoba się publiczności najbardziej.

Jako przedostatni zagrał Tede. To właśnie na jego koncert w B90 zgromadziła się znacząca część publiczności. Raper z pewnością nie zawiódł trójmiejskich fanów. Do kawałków takich jak: „#CTZK”, „Wyje Wyje Bane”, czy „Typowy Janusz” po prostu nie da się źle bawić. Nie zabrakło również klasyka: „Bezele kochana”. Ku zdziwieniu wielu osób pojawiło się nawet „Przez twe oczy zielone” Zenka Martyniuka oraz „Czarne oczy” zespołu Ivan i Delfin. Raper rozdawał publiczności płyty i wlepki, a nawet podał wódkę, którą wraz ze swoją ekipą pili za zdrowie gospodarzy. Pierwsze rzędy przeżyły również „champagne shower”.

Hip Hop Festival 3Miasto 2017 Najlepsze oczywiście organizatorzy zostawili na koniec – koncert Quebonafide był prostu istnym szaleństwem. To właśnie na ten występ publika czekała najbardziej. Myślę, że nikt z tego koncertu nie wyszedł czując niedosyt. Pomimo tego, że publiczność była już naprawdę zmęczona po 9 godzinach koncertów, nie widziałam nikogo, kto by nie skakał do ostatniego utworu, którym był „Madagaskar”. Podczas niego zarówno Quebonafide jak i jego hypeman zniknęli gdzieś na fali w zgromadzonym pod sceną tłumie. Raper ma świetny kontakt z publicznością, a jego energia po prostu udziela się innym. Widać, że wraz z hypemanem Krzy Krzysztofem granie koncertów przynosi im ogromną satysfakcje. Nie zabrakło też prezentów dla publiczności w postaci płyt oraz… gościa specjalnego – Klaudii Szafrańskiej z zespołu Xxanaxx. Razem z raperem zaśpiewała dwa utwory: „Candy” oraz „Kawa i xnanax”.

Podsumowując cały festiwal, to właśnie ten ostatni wykon był najlepszym pośród całego piątkowego wieczoru. Jak zawsze również miło słuchało mi się Piotra Siary. Sporym zaskoczeniem było wystąpienie Tedego, którego muzykę uważałam za banalną, jednak muszę przyznać, że podczas koncertu nawet te najbardziej banalne teksty poparte aranżacja sceniczną i charyzmą Jacka Granieckiego nabierają zupełnie innego, pozytywnego wydźwięku. Ciężko jest się przy nich nie bawić. Koncert Dwóch Sławów zdecydowanie urozmaicił sobotnie wydarzenie. Panowie wprawili publikę w radosny nastrój, pozostawiając po sobie naprawdę sympatyczne wrażenie. Zdecydowanie wielki plus ode mnie zgarnia również Bisz B.O.K., który prezentując utwory w towarzystwie żywych instrumentów pokazał swoją twórczość w nieco innej formie. Gedz i Sitek, pomimo słabej pozycji w line-upie, też zagrali porywające koncerty, przygotowując publikę na dalszą część wieczoru. Jak pisałam już wyżej, koncert grupy JWP/BC był dla mnie zdecydowanie najsłabszym momentem festiwalu. Jednak w mojej ocenie na największy szacunek zasługują organizatorzy wydarzenia, którzy zdecydowanie stanęli na wysokości zadania. I jestem pewna, że każdy kto był obecny podczas tegorocznej edycji festiwalu zgodzi się z tym, że nie zawiedli w żadnym aspekcie. Miejsce festiwalu, czyli klub B90, nagłośnienie, światła, dwa ogromne telebimy z prowadzoną transmisją live, nawet ochrona i prowadzony wcześniej marketing. Te wszystkie elementy, o które organizatorzy zadbali z najwyższą starannością, sprawiły, że Hip Hop Festival 3miasto 2017 po prostu nie mógł się nie udać.

Liczę na to, że spotkamy się tam również za rok, w jeszcze większym gronie, bo NAPRAWDĘ WARTO!

 

Fot. Kinga Michalska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *