Open’erowe czwartki – Mac Miller

opener1Młody raper, który na scenie aktywny jest już od jakiegoś czasu, dołączył do artystów, którzy wezmą udział w tegorocznym Open’erze. Mac Miller, bo o nim mowa, wystąpi 30 czerwca (piątek) na Orange Main Stage. Usłyszymy więc takie kawałki – legendy jak „Donald Trump”, „Dang!” czy „Stay”.

Mac Miller, a właściwie Malcolm McCormick, urodził się 19 stycznia 1992 roku we wschodniej części Stanów Zjednoczonych, w Pittsburghu. W trakcie całej kariery posługiwał się wieloma pseudonimami. Wołano na niego Easy Mac (bądź EZ Mac), Larry Lovenstein i Larry Fisherman – tego ostatniego używa do dziś. Wychowywany był w domu dwóch religii – chrześcijańskiej i żydowskiej. Rodzice wielką wagę zwracali na edukację chłopca, jednak już jako czternastolatek, Malcolm poświęcił się muzyce. Chciał zostać piosenkarzem, a ponadto posiadł umiejętność grania na wielu instrumentach m.in. pianinie, gitarze i perkusji.  Czytając jego biografię, można stwierdzić, że Easy Mac do tego, co osiągnął doszedł wyłącznie dzięki swojemu uporowi, talentowi i szczęściu. Już w wieku 15 lat, w roku 2007 wydał pierwszy mixtape zatytułowany „But My Macking Ain’t Easy”.

Rok później dołączył do ekipy The III Spoken, z którą wydał mixtape „How High” i już wtedy dał o sobie znać jego lekko leniwy styl nawijki. Bez wątpienia była to dla jego kariery trampolina, ponieważ w 2009 roku wydał kolejne dwa krążki zatytułowane „The Jukebox: Prelude to Class Clown” i „The High Life”. Wkrótce zainteresowało się nim studio Rostrum Records, które poznało go z jego późniejszym przyjacielem Wizem Khalifą. Znajomość ta będzie owocować w przyszłości wydaniem wspólnego albumu pt. „Chill out”.

W roku 2010 na światło dzienne wychodzi mixtape zatytułowany „K.I.D.S. (Kickin’ Incredibly Dope Shit)”, który sprawia, że o Malcolmie usłyszały całe USA. Zorganizowana wkrótce trasa koncertowa „Incredibly Dope Tour” cieszyła się ogromną popularnością, a bilety wyprzedawały się w oka mgnieniu. Jeśli ktoś wtedy powiedział, że kariera Maca nie może już pójść lepiej, to pewnie do teraz zbiera szczękę z podłogi. A to wszystko za sprawą udostępnionego w 2010 roku mixtape’u „Best Day Ever”, dzięki któremu popularność artysty wyszła poza granice kraju i dotarła do słuchaczy zza wielkiego oceanu. „Donald Trump”, „Best day ever” czy „Wear my hat” to numery, bez których nie wyobrażamy sobie dobrej imprezy. Do dzisiaj płyta to „biały kruk”, a dla samego Malcolma był to kamień milowy w karierze.

W 2011 roku wydaje mini album „On And On And Beyond” i w tym samym roku zapowiada pierwszą, pełnoprawną płytę „Blue Slide Park”. Nie mógł sobie jednak pozwolić na chwilę postoju. Od kwietnia do listopada, oprócz zapowiedzianego albumu, udostępnia dwa kolejne mixtape’y. „92 Til Infinity” we wrześniu i „I Love Life, Thank You” w październiku, który był swojego rodzaju podziękowaniem za milion fanów na portalu Twitter. W listopadzie zaś, album artysty z marszu trafił na pierwsze miejsce Billboardu. Malcolm oprócz mocnych, rapowych kawałków, stworzył także EP-kę pod tytułem „You”, która mocno inspirowana jest Jazzowym brzmieniem. Następnym zapowiedzianym albumem, był „Watching Movies With the Sound Off”, którego gościnne występy robią do dziś duże wrażenie. Na płycie znaleźli się tacy goście jak Schoolboy Q, Action Bronson, Tyler, The Creator i Ab – Soul. Data premiery krążka też nie była przypadkowa, ponieważ tego samego dnia, czyli 18 czerwca 2013 światło dzienne ujrzały „Yezzus” Kanye West’a i „Born Sinner” J Cole’a. Był to zabieg bardzo ryzykowny, ponieważ duża popularność obu panów i ich albumów mogła przysłonić nieco mniejszego, ale obiecującego rapera. I trochę tak było w istocie. Jednak mimo, że nie powtórzyła sukcesu „Blue Slide Park” ani „Best Day Ever”, sprzedała się w dużym nakładzie i trafiła do czołówki list przebojów.

W 2013 roku zakłada własną wytwórnię REMember, a rok później zrywa współpracę z Rostrum Records, pod której szyldem do tej pory wydawał swoje numery. Podpisuje kontrakt z wytwórnią braci Warner i na 2015 rok zapowiada trzeci pełnoprawny album „GO:OD AM”. Płyta ponownie odniosła międzynarodowy sukces i w pierwszym tygodniu sprzedała się w ponad 70 tys. kopii. Artysta nie spoczął jednak na laurach i już rok później wydał czwarty, najnowszy krążek „The Divine Femine”. Szturmuje tym samym listy przebojów, co zapewnia mu miejsce na piedestale najlepiej rozwijających się młodych raperów na świecie.

McCormick miał wystąpić na Open’erze już w zeszłym roku, jednak krótko przed koncertem ogłosił, iż zawiesza swoją europejską trasę na potrzeby dopięcia szczegółów związanych z nowym albumem. Złość fanów z pewnością odczuli organizatorzy, którzy aby wynagrodzić brak artysty, załatwili w iście ekspresowym tempie innego wykonawcę. Fani rapu nie byli usatysfakcjonowani, ponieważ Skepta nie mógł pochwalić się taką popularnością co Mac Miller. Finalnie wyszło dobrze, a uczestnicy plotkowali między sobą, że w 2017 Fisherman na pewno wystąpi na głównej scenie. I na szczęście plotki okazały się prawdziwe. W tym roku będziemy mogli usłyszeć znane kawałki z poprzednich mixtape’ów i albumów oraz numery z najnowszej, bardzo dobrze przyjętej płyty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *